Gazetka Parafialna nr 12 – czerwiec 2021

Autor

Autor

Ks. prot. mgr Andrzej Opolski

Niedziela piąta po Wielkanocy – o Samarytance.

Ew. wg św. Jana 4,5-42

            Chrystos Woskresie! Niedziela dzisiejsza opowiada o rozmowie Pana naszego z mieszkanką Samarii. Rozmowa ta jest znana tylko z ewangelii Janowej, a najbardziej charakterystyczne w niej jest przyznanie się Chrystusa do tego, że jest Mesjaszem. Zazwyczaj Jezus skrywa tę prawdę przed Żydami. Pragnie, aby sami domyślili się tej prawdy, bo podanej prosto nie przyjmą. Odrzucą ją.

            Na tej prawdzie oparł swoje życie św. Jan z Kormy, do którego będziemy modlić się jutro, w ostatni dzień maja. Protoijerej Jan Gaszkiewicz zmarł w 1917 r. Bóg nie pozwolił mu zobaczyć zamykania cerkwi, niszczenia monasterów, mordowania duchowieństwa i wszystkiego, co było efektem Rewolucji Październikowej. Ten niewyobrażalny dotąd upadek wiary na skalę całego kraju stał się faktem. Św. Jan ostrzegał ludzi, którzy do niego przychodzili po pomoc i poradę, żeby pokajali się jak mieszkańcy Niniwy (tam prorokował Jonasz a efektem jego pracy było pokajanie się mieszkańców stolicy, dzięki czemu miasto ocalało), bo Bóg wyleje na nich czarę swojego gniewu. Co się ostatecznie stało, wiemy z historii.

            Św. Jan Kormiański miał pięcioro dzieci: czterech synów i córkę. Trzech z nich zostało duchownymi, jeden był psalmistą, a córka – nauczycielką. Najmłodszemu synowi przepowiedział, że odwróci się od prawdziwej Cerkwi Prawosławnej. Powiedział Ty, mój synu, będziesz służyć szatanowi. Syn został później duchownym „prawosławnej cerkwi obnowleńczeskiej”, ale pokajał się i wrócił na łono Prawosławia. Został za to zamordowany przez władze.

            Po narodzinach najmłodszego syna św. Jan postanowił spełnić swoje marzenie z dzieciństwa. Udał się do Kijewo-Pieczerskiej Ławry, gdzie uzyskał błogosławieństwo na życie w stylu monastycznym. Nie jadał od tej pory mięsa, a w dni postne nie jadł nic przez cały dzień, a po nabożeństwie wieczornym spożywał prosforę i odrobinę wody. Podczas całodziennych zajęć przy remoncie cerkwi i innych pracach gospodarskich przy parafii doskonalił się w modlitwie Jezusowej, a w nocy więcej czasu poświęcał na modlitwę niż sen. W efekcie Bóg dał św. Janowi taką siłę, że mógł nawet wyganiać diabły, które zamieszkały w ludziach.

            Św. Jan przepowiedział, że na jego grobie będą tańczyć. Kiedy to mówił, nikt nie wiedział, jak rozumieć to proroctwo. Duchowny został pochowany obok cerkwi św. Mikołaja we wsi Ohorodnia. Cerkiew została spalona w latach 50. XX w., a władze postanowiły w tym miejscu zbudować klub i boisko do gry w piłkę. W dni „świąteczne” (chodzi o święta państwowe) i soboty wystawiano głośniki na zewnątrz i na miejscu zburzonej cerkwi odbywały się potańcówki. Święty mówił prawdę.

            Grób św. Jana odkopano w 1991 r. Szukano kamienia węgielnego zburzonej cerkwi, by na miejscu ołtarza postawić duży, drewniany krzyż. 4 metry od znalezionego kamienia znajdował się grób świętego, a obok tego grobu drugi, ze szczątkami najstarszego syna, który również był duchownym – o. Michała, pochowanego przy ojcu w latach 50.

            Cuda za życia św. Jana. Opowiadała mniszka Teodozja, że kiedy była jeszcze małą dziewczynką, przychodziła do cerkwi z koleżankami dużo wcześniej, długo przed służbą. Któregoś dnia siedziały przed zamkniętą cerkwią czekając, aż zostanie otwarta. Św. Jan miał wtedy 70 lat, chodził z laseczką. Kiedy podszedł do siedzących dziewczynek, upuścił laskę. Teodozja podbiegła, żeby podać ją batiuszce, a ten pogładził ją po głowie i powiedział Bogu będziesz służyć, Bogu. Proroctwo to spełniło się pod koniec życia dziewczynki, która całe życie służyła przy cerkwi, a na starość przyjęła postrzyżyny mnisze.

            Zachorowała córka niejakiego Teodora, a ludzie poradzili, żeby zawiózł ją do batiuszki Jana. Podczas drogi chora krzyczała Nie chcę do tego starego, on mnie wygoni! Podczas modlitwy diabeł rzucał chorą na ziemię, nie dając jej spokoju, ale św. Jan pomodlił się ze łzami i Bóg uleczył chorą. Wdzięczny ojciec chciał zapłacić duchownemu, ale ten tłumaczył, że to nie on uleczył córkę, tylko Bóg i to Bogu trzeba za to dziękować. Podawał przykład świętych Kosmy i Damiana, którzy również leczyli, nie biorąc za to wynagrodzenia. Mówił To nie moje, to dar Boży. Darmo otrzymałem, darmo i wam daję. Rodzice byli uparci, dlatego poprosili kogoś z domowników, aby po ich wyjeździe przekazał batiuszce pieniądze, które zostawią. Po drodze dziewczynka zaczęła mówić nieludzkim głosem Daliście, daliście, daliście… W tym czasie batiuszka Jan zorientował się, że rodzice dziecka zostawili pieniądze. Kazał słudze osiodłać konia i jak najszybciej zwrócić pieniądze. Zaraz potem diabeł opuścił chorą i nigdy nie wrócił.

            Cuda po śmierci św. Jana. Od Rewolucji Październikowej rozpoczęło się w Rosji masowe niszczenie cerkwi i monasterów. Zsyłano wierzących w Boga prawosławnych na Syberię za samo noszenie krzyżyka na szyi. Duchownych i biskupów mordowano w łagrach, często bez sądu. Czasem tzw. Trójka (trzech urzędników NKWD, później KGB) przesłuchiwała oskarżonego, by go skazać.

            Ludzie, pamiętając o pomocy, jaką uzyskiwali od batiuszki Jana za jego życia, szli do jego grobu przy cerkwi i opowiadali mu o swoich problemach. W roku 1930 na Paschę nad cerkwią na niebie ludzie zobaczyli ołtarz, przy którym stał o. Jan ze wzniesionymi wysoko rękami, modląc się za naród. Widząc to ludzie zrozumieli, że u Boga ten duchowny jest święty, i że nie zostawi ich samych, tylko zawsze będzie z nimi.

            Obok cerkwi w Kormie w latach 90. założono żeński monaster. Codziennie odprawiano liturgię, jak to w monasterach należy robić. Po każdej z nich do ówczesnego archimandryty Stefana podchodziły pod błogosławieństwo wszystkie mniszki. Któregoś dnia jedna ze starszych mniszek, otrzymawszy błogosławieństwo zapytała, czy może je wziąć też od drugiego batiuszki, który służył razem z archimandrytą. Dzisiaj służyłem sam – odpowiedział mnich. Ale mniszka uparła się, że był jeszcze drugi batiuszka w ołtarzu, i ona pragnie i od niego przyjąć błogosławieństwo. Mniszka widziała tego dnia św. Jana.  

            Po roku 2000 do Kormy zajechało kilka autokarów pielgrzymów z Białegostoku. Wśród nich była kobieta, która – kiedy wchodziła do cerkwi – zauważyła starego batiuszkę, ubranego w zielonego koloru szaty. Stał przy drzwiach i zapraszał z uśmiechem do środku. Jakież było jej zdziwienie, gdy podeszła do grobu świętego i zobaczyła, że to właśnie on witał wchodzących.

            O cudach przy grobie św. Jana można opowiadać jeszcze długo. Ludzie uzyskują pomoc tego świętego i w cerkwi w Kormie, gdzie spoczywają relikwie świętego, i na miejscu pochówku w miejscowości Ohorodnia. Można też modlić się i w Boratyńcu Ruskich, a św. Jan na pewno nie odmówi swojego wstawiennictwa przed Bogiem. Dlatego lepiej już zamienić wiedzę na wiarę i pomodlić się do św. Jana.

            Światyj prawiednyj otcze Ioannie moli Boha o nas!

O g ł o s z e n i a    p a r a f i a l n e :

31 maja (poniedziałek) – św. Jana Kormiańskiego

– godz. 9:00  – Akafist z poświęceniem leków, chleba, oleju, ziół 

– godz. 10:00 św. Liturgia + procesja z Ikoną + święcenie wody.   

2 czerwiec –  ( środa) godz. 18:00 – Akafist Woskresieniju Chrystowu.

6 czerwiec – (niedziela) godz. 9:00 św.Liturgia – Obchody wsi Szerszenie.

9 czerwiec – ( środa) godz. 18:00 – Akafist Woskresieniju Chrystowu.
                         z wyniesieniem Płaszczenicy na Grób znajdujący się na

                         środku Cerkwi.

10 czerwiec – (czwartek) Wozniesienije Hospodnie- Wniebowstąpienie P.

                      – godz.9:00 św.Liturgia.

13 czerwiec – (niedziela) godz. 9:00 św.Liturgia.

                      – Obchody miejscowości Siemiatycze Stacja.

16 czerwiec – ( środa) godz. 18:00 – Akafist do św. Joakima i Anny

19 czerwiec – (sobota) Troicka Pominalna Sobota.

                         – godz. 9:00 św.Liturgia  + Panichida. Przynosimy Zapiski

                             za zmarłych.

19 czerwiec – godz.18:00 Wienoszcznoje Bdienije przed św. Troicy.

20 czerwiec – Święto św.Trójcy–  Zielone Święta–  Pięćdziesiątnica –

                          Zesłanie św.Ducha na Apostołów.

                       – godz.9:00 św.Liturgia + Wieczernia z modlitwani na stanie

                           na kolanach. Obchody wsi Anusin.

23 czerwiec – (środa) godz. 18:00 – Akafist do św.Trójcy.

27 czerwiec – (niedziela) Święto IKONY MATKI BOŻEJ

                    WYBAWIENIE Z POWODU NIESZCZĘŚĆ CIERPIĄCYCH

                                    Izbawlienije ot bied striażduszczich

– godz. 9:00  – Akafist z poświęceniem leków, chleba, oleju, ziół 

– godz. 10:00 św. Liturgia + procesja z Ikoną + święcenie wody.

UWAGA!  Podczas św. Liturgii będą zanoszone modlitwy dziękczynne za uczniów i nauczycieli, którzy zakończyli rok szkolny.

30 czerwiec – (środa) godz. 18:00 – Akafist do Ikony Matki Bożej Iwierska.

  • Zwracamy się z prośbą o Wasze ofiary bez których nie jesteśmy w stanie materialnie funkcjonować. Jesteśmy w trudnym finansowo czasie, czasie pandemii, gdzie sami wiecie jaka jest frekwencja w Cerkwi. Ofiary można wpłacać na konto bankowe lub przynosić do Cerkwi:
  • ogrzewanie cerkwi – 100 zł. od osoby,
  • opłata na Stróża cerkiewnego – 100 zł rocznie,
  • opłata za wywóz śmieci na cmentarzu parafialnym
    – grobowiec   1 osobowy – 40 zł rocznie,
    – grobowiec  2, 3 osobowy – 50 zł rocznie