Gazetka Parafialna nr 9 – kwiecień 2021

Autor

Autor

Ks. prot. mgr Andrzej Opolski

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy – Niedziela Palmowa

Ew. wg św. Jana 12,1-18

            Wielki Post 2021 r. to już historia. Ten czas przeminął, a nam pozostaje podsumować nasze dokonania. Czy i jak udało się przygotować do przeżywania wydarzeń Wielkiego Tygodnia? W sobotę Łazarza Cerkiew wspomina wielki cud wskrzeszenia brata Marty i Marii. Aby pokazać uczniom, że to On jest Mesjaszem i Synem Bożym, Jezus przychodzi nie od razu po śmierci swego przyjaciela Łazarza, lecz zwleka z przyjściem cztery dni. Kiedy wreszcie przybywa, każe otworzyć grób i wyjść zmarłemu z niego. Wydaje rozkaz tylko raz. Jedni, zanim to nastąpiło, komentowali miłość Jezusa do Łazarza (Chrystus zapłakał przy grobie), inni mówili, że mógł go ocalić przed śmiercią. Nikt nie spodziewał się, że nakaz Nauczyciela zostanie za chwilę spełniony. Raczej pukali się w głowę, bo i siostry zmarłego mówiły Panie, już cuchnie, to już czwarty dzień przecież. Wielki cud wskrzeszenia Łazarza po czterech dniach w grobie miał swoje konsekwencje, ponieważ Arcykapłani i Sanhedryn (Sanhedryn – Rada Najwyższa) już właściwie wydali wyrok na Jezusa, a odtąd jeszcze chcieli zabić i Łazarza

            Ewangelista Jan opowiada o tłumie, który otaczał Jezusa i grób Łazarza. To ludzie, którzy przyszli pocieszyć Martę i Marię po stracie brata. Kiedy wieść o wskrzeszeniu dotarła do Jerozolimy, przybyły kolejne tysiące ludzi. Gdy Chrystus wybiera się z Betanii do Jerozolimy, wieść o tym powoduje, że nieprzeliczone tłumy spontanicznie zrywają gałązki z drzew oliwnych, zdejmują swoje szaty i rozkładają na drodze, by Jezus mógł po nich jak po jakiejś autostradzie wjechać do miasta. Skąd tam tyle ludzi? Co roku przed Paschą Żydzi z całego kraju udawali się do świątyni, aby się oczyścić. Szacuje się, że w Jerozolimie i jej okolicach mogło być około miliona ludzi.

            Wielki Tydzień to wspomnienie ostatniej ziemskiej drogi Zbawiciela. Sześć dni przed Paschą wjechał na osiołku do miasta, witany przez tłumy. We środę Judasz wziął pieniądze za wydanie Chrystusa. Wiedział, że znalezienie jednego człowieka pośród setek tysięcy przybyszów było niemożliwe. Dlatego zaprowadził uzbrojone straże świątynne do ogrodu i pocałunkiem wskazał Nauczyciela. We czwartek Jezus spożył ostatnią wieczerzę z uczniami, przed którą umył im nogi. Tłumaczył im wtedy, że ten, kto chce być najważniejszy, niech wszystkim służy. Na pamiątkę tego rano we czwartek odprawiana jest Boska Liturgia, która jest wspomnieniem ustanowienia Eucharystii. Tego dnia przygotowuje się Eucharystię chorym na cały następny rok. Po posiłku poszli do ogrodu Getsemane, gdzie Judasz Go wydał. Zbawca został związany i zaprowadzony na dwór Arcykapłana i tam przez całą noc sądzony. Na pamiątkę tych wydarzeń we czwartek po południu odprawiana jest jutrznia Wielkiego Piątku. Podczas jej trwania czytane są te fragmenty ewangelii (jest ich dwanaście), które o tym mówią. Śpiewana jest też znana stichera Dziś wisi na drzewie Ten, który na wodach zawiesił ziemię.

            Wielki Piątek to wyjątkowy dzień, bo wspomina sąd u Piłata, biczowanie, ukrzyżowanie, śmierć Zbawiciela na krzyżu i Jego pośpieszny pogrzeb. W cerkwiach nie odprawia się Boskiej Liturgii. Wyjątek od tej zasady stanowi przypadek, gdy w ten dzień wypadnie święto Zwiastowania Marii Pannie.

            W noc z piątku na sobotę odprawia się jutrznię i Liturgię Wielkiej Soboty. To nabożeństwa, podczas których wspomina się zejście Chrystusa do piekła. To też dzień postu i milczenia. W monasterach był zwyczaj poświęcenia chleba i wina, który mnisi spożywali w cerkwi, bo nie wychodzili z niej już do nabożeństwa paschalnego. W tym czasie czytano na głos Dzieje Apostolskie, a bracia siedzieli i odpoczywali. W cerkwiach parafialnych także święci się chleb i wino.

CIEKAWOSTKA – Pewność śmierci Jezusa

Najistotniejszym chyba problemem tej teorii jest fakt, że nie docenia ona ciężkości ran Jezusa i dowodów Jego śmierci. Raymond Brown stwierdził:

„Z wyjątkiem paru romantyków, którzy sądzą, że Jezus nie umarł na krzyżu, tylko przebudził się w grobie i uciekł do Indii z Marią Magdaleną, większość uczonych przyjmuje spójne świadectwo Ewangelii, że Jezus poniósł śmierć za czasów prefektury Poncjusza Piłata w Judei, którą zazwyczaj datuje się na czas pomiędzy 26 a 36 rokiem n.e.”.

Oto niektóre spośród faktów, jakie każą uczonym wierzyć, że Jezus umarł na krzyżu: 1) Natura urazów, jakich doznał – chłosty, bicia, braku snu, korony cierniowej i upadku po drodze, kiedy niósł krzyż – wskazuje, że te katusze musiały Go zabić. 2) Procedura ukrzyżowania praktycznie gwarantuje śmierć. 3) Przebicie boku Jezusa, z którego wypłynęła „krew i woda” (J 19,34), jest medycznym dowodem, że Jezus był już martwy. 4) Jezus powiedział na krzyżu, że właśnie umiera: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego” (Łk 23,46). Święty Jan zaświadcza, że Jezus „oddał ducha” (J 19,30). 5) Rzymscy żołnierze, wyćwiczeni w zabijaniu, dostali zadanie upewnienia się, że On umarł. Mimo iż zazwyczaj łamali ofiarom nogi, by przyspieszyć ich śmierć, Jezusowi nóg nie łamali, gdyż sprawdziwszy, przekonali się, że już nie żyje (J 19,33). 6) Piłat, zanim wydał ciało Józefowi, który chciał je pogrzebać, kazał najpierw centurionowi upewnić się, że Jezus naprawdę umarł (Mk 15,44-45). 7) Ciało Jezusa zostało owinięte w ponad 45 kg płócien i wonności, i spoczywało przez trzy dni w zaplombowanym grobie (J 19,39-40; Mt 27,60). Gdyby Jezus nie umarł na skutek wcześniejszych tortur, umarłby w grobie z braku wody, pożywienia i opieki medycznej. 8) Eksperci medyczni, którzy badali okoliczności, w jakich Jezus zakończył życie, doszli do wniosku, iż w rzeczywistości umarł na krzyżu. 9) Historycy niechrześcijańscy z I i II stulecia, tacy jak Tacyt i Józef Flawiusz, odnotowali śmierć Jezusa z Nazaretu. 10) Najwcześniejsi pisarze chrześcijańscy, tacy jak Polikarp i Ignacy, także potwierdzają Jego śmierć na krzyżu.

Dowody historyczne nie tylko obnażają brak wiarygodności teorii omdlenia, ale, jak już widzieliśmy, całkowicie potwierdzają ukrzyżowanie i śmierć Jezusa. Nawet niemiecki uczony o poglądach ateistycznych, Gerd Lademann, zauważył: „Fakt śmierci Jezusa w następstwie ukrzyżowania jest bezdyskusyjny, pomimo wysuwanych czasami hipotez o pozornej śmierci lub oszustwie”. Liberalny uczony, Marcus Borg, doszedł do wniosku: „Najpewniejszym faktem na temat historycznego Jezusa jest Jego egzekucja jako politycznego buntownika”.

MYŚLI ŚW. OJCÓW

Myśli św. Tichona Zadońskiego

Chcesz każdego dnia widzieć cud? Codziennie rozmyślaj o wcieleniu i cierpieniach Chrystusa.

Tak jak Chrystus swym zmartwychwstaniem zniszczył wrota piekła i otworzył je wierzącym, aby je opuścili, tak też Swym wniebowstąpieniem otwiera wrota nieba i wejście do niego wiernych. Jeśli dobrze rozważysz kim jest Chrystus, w imię czego i kogo zniósł straszne męki i upokorzenie, to otrzymasz wielkie pocieszenie we wszystkich cierpieniach i każde strapienie przyjmiesz z dziękczynieniem i radością.

Kto chce być uczestnikiem wiecznego królestwa z Jezusem, ten powinien być też uczestnikiem Jego cierpienia i męki.