Boże Narodzenie – Rożdiestwo Chrystowo 2026
O Bożym Narodzeniu można powiedzieć wiele. Można wychwalać Stwórcę za dar życia i dar zbawienia. Można zachwycać się mądrością mędrców, którzy obdarowali Nowonarodzonego niezwykłymi darami, pełnymi symboliki. Można pochwalać pasterzy, którzy byli posłuszni aniołom i jako pierwsi pokłonili się Bożemu dziecięciu. Nie można jednak do tego stopnia deptać dzieła Bożego, jakim było narodzenie Syna Bożego Jezusa Chrystusa, aby to święto nazywać magią. Magią świąt. Święta nie są w żadnym stopniu magiczne. Magia jest pojęciem rodem z okultyzmu. Związana z czarami i zaklęciami, stosowana w wielu religiach prymitywnych. Znana jako czarna i biała magia, nigdy nie była pomocna w poznawaniu prawdziwej religii i wiary w Boga. Wręcz przeciwnie – każdy czarodziej, fałszywy prorok czy wróżbita do swoich praktyk korzystał z mocy diabelskiej, która jest zaprzeczeniem mocy Boga. Na stronach Dziejów Apostolskich znajdujemy czarnoksiężników i magów, którzy albo nie mogli używać czarów w obecności Apostołów, albo wręcz nawracali się na wiarę w Chrystusa, gdy ich zaklęcia czy trucizny były bezsilne. W opisach życia świętych pierwszych wieków znajdziemy wiele zdarzeń z udziałem czarodziejów i magów. Nigdy żaden z nich nie miał ani własnej mocy, ani na tyle diabelskiej siły magicznej, by przeciwstawić się któremuś ze świętych. Przykład św. Cypriana jest najwłaściwszy do pokazania słabości siły magicznej w zderzeniu z mocą Boga.
Św. Cyprian od siódmego roku życia uczył się magii. W wieku trzydziestu lat do czarów używał mocy szatana, posyłając niższych rangą diabłów do załatwienia wszelkich spraw. Zawsze były to sprawy, w których ludzie prosili Cypriana o zniewolenie, poniżenie lub zniszczenie innego człowieka. Kiedy Cyprian zajął się sprawą pewnego kawalera, któremu spodobała się dziewczyna o imieniu Justyna, poległ. Nie był w stanie rozkochać w młodzieńcu owej dziewczyny. W końcu sam się w niej zakochał. Odprawił więc kawalera i rozkazał demonom zmusić Justynę do miłości ku sobie. Św. Justyna na swoją obronę miała tylko swoje dziewictwo, czystość i wiarę w Jezusa. To wystarczyło, by wszelkie diabelskie sztuczki okazały się bezowocne. Cyprian nie mógł się nadziwić, że ani sztuczki diabelskie, ani zaklęcia jakie stosował, ani jakiekolwiek czary nie są w stanie przekonać oblubienicy Chrystusa do miłości ku niemu. Zderzył się z mocą jej modlitw. Wówczas Cyprian porzucił czary i uwierzył w Chrystusa. Dalsze życie w biedzie (był bogaty, póki czarował) doprowadziło go świętości, bo św. Justyna nauczyła go, jak dzięki wierze w Chrystusa walczyć z pokusami i iść drogą ku zbawieniu, pomagając ludziom. Nigdy nie wrócił do magii.
W świetle powyższego przykładu powtarzanie wyświechtanego sloganu o magii świąt jest niemądre i szkodliwe. Ładnie brzmi, ale jest bezsensowne, tak jak gorący lód czy wolny związek (jeśli coś jest związane, nie może być wolne).
Co właściwie stało się podczas Bożego Narodzenia? Kładziemy nacisk na grotę, na brzemienną dziewczynę, na aniołów i mędrców, na ich dary. Tak naprawdę przyjście na świat Jezusa – Syna Bożego było zapowiadane przez wszystkich proroków Starego Testamentu jako niezbędne dla uratowania grzesznej ludzkości. Narodziny Mesjasza zostały na tyle dokładnie opisane w proroctwach, że zaraz po pasterzach odwiedzili Marię Pannę mędrcy ze wschodu, którzy podążali za gwiazdą dlatego, że tak wskazywały właśnie wspomniane wcześniej proroctwa. Zgadzał się czas, zgadzały się wydarzenia i uczeni (nazwani później królami) wyruszyli w drogę. Dziwnym był fakt, że znawcy ksiąg i faryzeusze nie odczytali tych znaków. Przecież na dworze Heroda wyjaśniali królowi, że tak mówią proroctwa o przyjściu Zbawiciela, ale w zderzeniu z rzeczywistością Jego narodzin nie zrobili nic, by godnie powitać Boże Dziecię.
Co mówi Ewangelia na temat Bożego Narodzenia? Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2,7). Św. Mateusz mówi podobnie krótko: (Józef) wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus (Mt 1,24-25). To koniec przekazu. Czy można było napisać więcej? Na pewno tak: św. Mateusz poświęca dwa pierwsze rozdziały swojej ewangelii okolicznościom narodzin Jezusa, rozpoczynając od Jego ziemskiego rodowodu. Z woli Bożej jest krótko. Ewangelie wyjaśniają historyczny kontekst zdarzenia. Przeprowadzano spis, Józef z brzemienną Marią poszedł do swojego okręgu, by dać się zapisać. Nie było miejsca w gospodzie, więc do narodzin doszło w pasterskiej grocie. Tyle.
Czy skromność opisu umniejsza znaczeniu tego święta? Na pewno nie. W końcu chodzi o zbawienie człowieka. Chodzi o czas od Narodzin aż do końca świata, bo Jezus nauczał tylko trzy lata, ale po Zmartwychwstaniu okazało się, że tyle wystarczy, by zbawić każdego grzesznika od Jego czasów aż dotąd i do końca świata. Dlatego Boże Narodzenie poprzedzają dwie niedziele, które kończą post: św. Praojców i św. Ojców. W pierwszą Cerkiew wspomina wszystkich, którzy żyli wiarą w przyjście Mesjasza w Starym Testamencie i poucza nas o zaproszeniu na ucztę nie jako przypowieść, ale rzeczywistość: tą ucztą jest Eucharystia. W tym życiu nie możemy się inaczej fizycznie łączyć z Chrystusem, jak tylko przez Priczastije, w którym Jezus jest zawsze obecny. To od nas zależy, czy Go przyjmiemy. Być w cerkwi na liturgii i nie przyjąć Eucharystii to jak stać półtorej godziny w sklepie i nic nie kupić. Obserwować jedynie innych kupujących. O Eucharystii, jej sile i ważności powiedziano wiele w Gazetce Parafialnej nr 59.
W drugą niedzielę wspomina wszystkich od czasów Adama i Ewy aż do Chrystusa. W ten sposób podkreśla ważność nauczania, które nigdy nie przeminie: A oto Ja jestem z Wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,20 n). Z zamierzchłych czasów starotestamentowych wyłania się postać Zbawiciela, który narodził się z kobiety i poniósł nasze grzechy. Z tej prawdy wynika, że narodziny to tylko początek czegoś wielkiego. Bóg się rodzi i już wiadomo, że nie zostawił nas samych, bo stworzył nas z miłości i jest w nas zakochany. Chrystos Rażdajetsa! Sławitie Jeho!
BOŻE NARODZENIE
ROŻDIESTWO CHRYSTOWO
– 6 styczeń ( wtorek) godz. 7:30 Spowiedź, godz. 8:00:00 Liturgia
– 6 styczeń ( wtorek) godz. 22:00 – Wielkie Powieczerze
+ Jutrznia + św. Liturgia Święta B.N – Rożdiestwa Christowa,
– 7 styczeń ( środa) – I Dzień – godz. 13:00, Wieczernia,
– 8 styczeń (czwartek) – II Dzień – godz.9:00 św. Liturgia,
– 9 styczeń (piątek) – III Dzień – godz.9:00 św. Liturgia,
– 11 styczeń (niedziela) – godz.9:00 św. Liturgia,
– 14 styczeń ( środa) – Święto Obrzezania Pańskiego – Nowy Rok 2026
– godz.9:00 św. Liturgia + Molebień na początek Nowego Roku 2026
– 18 (niedziela) – godz.9:00 św. Liturgia, Wigilia Chrztu Pańskiego– DZIEŃ STROGIEGO POSTU – godz.9:00 św. Liturgia, po kórej odbędzie się Wielkie Poświęcenie Wody
– godz. 17:00 Wielkie Powieczerze + Jutrznia Święta Chrztu Pańskiego – Kreszczenija Hospodnia.
19 styczeń (poniedziałek) Święto Chrztu Pańskiego –Kreszczenije Hospodnie
– godz. 9:00 św.Liturgia + Wielkie Poświęcenie Wody
– 25 styczeń (niedziela) godz. 8:00 św. Liturgia.
W tym dniu z naszej Cerkwi na żywo będzie transmitowana
św. Liturgia w TVP.
Prosimy wszystkich parafian o zrozumienie i przybycie do Cerkwi na godz. 7:45, przed rozpoczęciem św. Liturgii.
UWAGA
Plan odwiedzania domów z wizytą duszpasterską w czasie świąt Chrztu Pańskiego – Kreszczenije Hospodnia,
będzie rozdawany w Cerkwi – 14 stycznia.
Tropar’ hł.4
Rożdiestwo Twoje, Christie Boże nasz, wozsija mirowi swiet razuma: w niem bo zwiezdam służaszczii, zwiezdoju uczachusia, Tiebie kłaniatisia Sołncu prawdy, i Tiebie wiedieti s wysoty wostoka, Hospodi, sława Tiebie.
Troparion ton.4
Narodzenie Twoje, Chryste Boże nasz, zajaśniało światu światłością poznania, w niej bowiem służący gwiazdom przez gwiazdę zostali nauczeni kłaniać się Tobie, Słońcu Sprawiedliwości, i Ciebie poznawać, Wschód z wysoka, Panie, chwała Tobie.
- Zwracamy się z prośbą o Wasze ofiary bez których nie jesteśmy w stanie materialnie funkcjonować. Ofiary można wpłacać na konto bankowe lub przynosić do Cerkwi:
- Ofiary na ogrzewanie Cerkwi – 200 zł od osoby rocznie,
- opłata na Stróża cerkiewnego – 100 zł rocznie,
- opłata za wywóz śmieci na cmentarzu parafialnym
– grobowiec 1 osobowy – 50 zł rocznie,
– grobowiec 2,3 osobowy – 70 zł rocznie